Strona główna
  zawał serca przedniej ściany

My love story...

Temat: Zadanie z BIOLOGI!! Proste tabelka do zrobienia !!
zawał serca:
-przyczyny:
zawał ściany dolnej
zawał tylnej lewej komory serca
zawał tylnej części przegrody międzykomorowej.

Krytyczne zwężenie światła gałęzi okalającej lewej tętnicy wieńcowej powoduje:
zawał ściany przedniej
zawał ściany bocznej

zwężenie gałęzi międzykomorowej przedniej powoduje:
zawał w przedniej części przegrody
zawał ściany przedniej lewej komory serca.

skutki:
zgon, najczęściej w wyniku nagłego zatrzymania krążenia w mechanizmie migotania komór
wstrząs kardiogenny
poszerzenie się ogniska zawałowego (najczęściej w wyniku poszerzenia się obszaru uszkodzenia reperfuzyjnego lub wstecznego narastania zakrzepicy w zajętej tętnicy wieńcowej)
zaburzenia rytmu serca i przewodnictwa
ostra niewydolność krążenia z obrzękiem płuc
ostra dyskineza mięśnia sercowego (ostry tętniak serca)
pęknięcie ściany serca (tamponada serca) lub przegrody międzykomorowej
pęknięcie mięśnia brodawkowatego i ostra niewydolność zastawki mitralnej

zapobieganie:
bezstresowy tryb życia itp...

Źródło: topranking.pl/943/zadanie,z,biologi,proste,tabelka,do,zrobienia.php



Temat: sekcja zwlok
Nic. Te same zasady obowiazuja i wtedy.
Po pierwsze, ci ludzie nie przychodza znikad. Jesli zmarli w domu, to sekcje
zwlok mozna chyba tylko wykonac jako sadowa, jesli mamy do czynienia z
podejrzeniem dzialania osob trzecich. W innych przypadkach- wczesniej na cos
chorowali, brali jakies leki, ktos ich prowadzil...
Jesli sa przywiezieni do jakiegos szpitala, to tez maja prawie od poczatku jakas
robocza diagnoze, jakies objawy.

Po drugie: czy to naprawde takie wazne, zeby wiedziec z detalami, czy ktos umarl
na zawal dolnej czy przedniej sciany serca? Z grubsza okreslic jak doszlo do
zgonu mozna czesto i bez sekcji. Jesli juz w ogole bede zlecal sekcje, moge sie
wstrzymac z dalszymi wyjasnieniami do czasu wynikow sekcji i porozumiec sie z
rodzina przez lekarza domowego.

Po prostu uwazam, ze zachowanie poufnosci danych pacjenta nawet po jego smierci
jest wazniejsze od zaspokojenia ciekawosci rodziny. Rozumiem, ze to nie jest
moze czcza ciekawosc, ale nie uwazam, ze cel (a jaki moglby byc cel? chyba tylko
ulatwienie zaloby) nie uzasadnia srodka (zlamanie tajemnicy lekarskiej).

Tak samo jak nie zawsze uwazam za stosowne mowic matce, ktorej syn zginal w
wypadku samochodowym, jaki byl jego poziom alkoholu. Pewnie dowie sie, jesli
bedzie z tego dochodzenie prokuratorskie, ale nie musi sie tego dowiadywac ode mnie.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,29,9397373,9397373,sekcja_zwlok.html


Temat: ZUS - wieczna wojna
Witam!
Przepraszam za falstart, ale to z emocji. Znam ten ból. Za zdolną do pracy
uznał mnie ZUS i sąd (a raczej biegli sądowi, wyrok to tylko formalność).
W świetle obecnych przepisów chory nie znaczy niezdolny do pracy.
W moim konkretnym przypadku w miały miejsce:
- cztery bardzo poważne operacje, każda ze wszystkimi możliwymi powikłaniami
- zawał ściany przedniej serca
- chorona wieńcowa, nadciśnienie II stopnia
- liczne "uboczne" schorzenia gastrologiczne, ortopedyczne
- zaawansowana nerwica lękowo-depresyjna stopnia ciężkiego
Na swoją zgubę mam ukończone studia, lat 40, i zdaniem tych instytucji, mogę
pracować w swoim zawodzie.
Gdybym nawet jakimś cudem znalazła pracę, to i tak żaden lekarz nie wyda mi
zaświadczenia o zdolności do pracy. I tak błędne koło się zamyka.
Adwokat odradził mi składanie apelacji, bo opinie biegłych były jednoznaczne
(chora, ale zdolna do pracy).
Szkoda mi tylko zmarnowanych nerwów i zdrowia na tą drogę przez mękę i
upokorzeń, jakich przyszło mi doznać w trakcie załatwiania tego wszystkiego.
A tymczasem tysiące zdrowych cwaniaczków żyją sobie w najlepsze jako renciści
(np. z powodu alkoholizmu, czy symulowania chorób psychicznych). Czują się
nietykalni i śmieją z takich, jak ja.
Jak widzisz, przypadek Twojego Taty nie jest odosobniony. Po prostu system
przyznawania rent jest u nas po prostu nieludzki.
Pozdrawiam!

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,305,30908884,30908884,ZUS_wieczna_wojna.html


Temat: renta chorobowa
W moim przypadku:
- 4 (cztery) bardzo poważne operacje z powikłaniami
- zawał ściany przedniej serca
- nadciśnienie II/III st.
- choroba wieńcowa
- schorzenia dodatkowe (gastrologiczne, ortopedyczne, ciężka nerwica ...), a
wszystko to przed 40-stką
zarówno ZUS, jak i sąd odmówił mi prawa do renty, bo... mam ukończone studia i
ich zdaniem mogę w tym stanie zdrowia wykonywać swój zawód wyuczony.
Szkoda mi teraz tylko zmarnowanych nerwów i upokorzeń, jakie musiałam przejść w
trakcie załatwiania tego wszystkiego.
Błędne koło się zamyka, mój stan pogarsza, a tysiące zdrowych cwaniaczków
załatwiają sobie spokojny żywot rencisty.

Mój znajomy w wieku 27 lat chory na aplazję szpiku (ciężka postać białaczki)
dostał rentę na okres 2 lat, a następnie na rok, teraz czeka na dalsze
orzeczenie (jeśli go szczęśliwie dożyje).

Tyle suchych faktów.

Pozdrawiam!
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,22,20848752,20848752,renta_chorobowa.html


Temat: Czas się pożegnać
Czas się pożegnać
Drodzy uczestnicy tego forum.

Byłem z Wami przez jakiś okres czasu,napisałem ponad 1000 postów,początkowo
jako derby6,potem jako celsusz.W listopadzie ubiegłego roku stan mojego
zdrowia był tak kiepski,że postanowiłem zawiesić swoją działalność na forum.

Pod koniec grudnia uważałem za stosowne złożyć Wam życzenia noworoczne,nie
odpowiedział mi nikt,prócz jednej osoby...a tą osobą była chelseaa.Serdecznie
dziękuję chelseaa.Trójka moich przyjaciół z tego forum nie uznała za stosowne
nawet mi podziękować..... było mi przykro.

Dlatego to, co teraz napiszę może się Wam wydać dziwne,przyznam się,że
czytałem na forum "oko jeża" wyznanie lotaka stąd niejako go kopiuję.
Dla mnie również jak dla uczestnika tamtego forum,rok nie zaczął się obiecująco
w dniu 3 stycznia doznałem rozległego zawału przedniej ściany serca.Nad ranem
po zabiegu angioplastycznym,gdzie założono mi trzy stenty (poszerzenia w
tętnicach) rozpoczął się najbardziej krytyczny moment,migotanie przedsionków
tętno powyże 200 uderzeń,spadek ciśnienia do wartości80/50...nie będę zresztą
opisywał szczegółów,faktem jest natomiast,że ktoś wezwał księdza.

Kiedy pojawił się przy moim łóżku a byłem cały czas przytomny,grzecznie go
odprawiłem.Dlatego też o tym postanowiłem napisać.Na forum"oko jeża" lotak
dziękuje Bogu za doznanie jakie otrzymał w życiu tzn. za przeżyty zawał.
Ja nie,chciałem tylko powiedzieć,że nawet przez moment nie zwątpiłem w to co
co pisałem w swoich postach,nawet przez moment się nie zawachałem.

Proszę wybaczcie mi za osobiste wyznanie,chciałem również powiedzieć,że nie
uciekłem z forum,nie chciałem się jedynie tłumaczyć,chorowałem na coś innego
ten zawał był dla mnie całkowitym zaskoczeniem.


Zostałem i zostanę do końca wierny sygnaturce,która jest pod spodem.

Serdecznie Was wszystkich pozdrawiam,życzę zdrowia i żegnam się z Wami.











Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,21155,34996833,34996833,Czas_sie_pozegnac.html


Temat: sekcja zwlok
Gość portalu: Doki napisał(a):

> Nic. Te same zasady obowiazuja i wtedy.
> Po pierwsze, ci ludzie nie przychodza znikad. Jesli zmarli w domu, to sekcje
> zwlok mozna chyba tylko wykonac jako sadowa, jesli mamy do czynienia z
> podejrzeniem dzialania osob trzecich. W innych przypadkach- wczesniej na cos
> chorowali, brali jakies leki, ktos ich prowadzil...
> Jesli sa przywiezieni do jakiegos szpitala, to tez maja prawie od poczatku
jaka
> s
> robocza diagnoze, jakies objawy.
>
> Po drugie: czy to naprawde takie wazne, zeby wiedziec z detalami, czy ktos
umar
> l
> na zawal dolnej czy przedniej sciany serca? Z grubsza okreslic jak doszlo do
> zgonu mozna czesto i bez sekcji. Jesli juz w ogole bede zlecal sekcje, moge
sie
> wstrzymac z dalszymi wyjasnieniami do czasu wynikow sekcji i porozumiec sie z
> rodzina przez lekarza domowego.
>
> Po prostu uwazam, ze zachowanie poufnosci danych pacjenta nawet po jego
smierci
> jest wazniejsze od zaspokojenia ciekawosci rodziny. Rozumiem, ze to nie jest
> moze czcza ciekawosc, ale nie uwazam, ze cel (a jaki moglby byc cel? chyba
tylk
> o
> ulatwienie zaloby) nie uzasadnia srodka (zlamanie tajemnicy lekarskiej).
>
> Tak samo jak nie zawsze uwazam za stosowne mowic matce, ktorej syn zginal w
> wypadku samochodowym, jaki byl jego poziom alkoholu. Pewnie dowie sie, jesli
> bedzie z tego dochodzenie prokuratorskie, ale nie musi sie tego dowiadywac
ode
> mnie.


Wiesz co Doki?Tutaj nie chodzi Ciebie lecz o pacjenta i rodzine.Nie rozumie
dlaczego uwazasz iz rodzina o szczegolnie dzieci zmarlego nie powinny czy tez
nie musza wiedziec co bylo przyczyna zgonu ojca czy matki.Nie wystarczy krotka
odpowiedz ze zmarl bo byl chory i koniec kropka.Nie wiem w jakim Ty swiecie
zyjesz ze nie wiesz o tym ze bardzo czesto niestety wazne jest aby wiedziec co
zeralo przodkow szczegolnie matke czy ojca danej osoby zakladajac ze corka czy
syn maja problemy ze swoim zdrowiem .Nie wiem ale tu gdzie ja zyje pierwsze co
lekarze chca wiedziec to wlasnie historie najblizszej rodziny .Nie zgadzam sie
z Toba absolutnie.Najblizsza rodzina ma prawo wiedziec co bylo konkretna
przyczyna smierci rodzica.To tyle ode mnie.Takie jest moje zdanie na ten temat.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,29,9397373,9397373,sekcja_zwlok.html


Temat: Wlaściwie to komu zależy na wyrobieniu opinii
nie ma zawalu sciany lewej

obraz kliniczny "dusznosci", "zastoju" moze byc tak rozny, ze chorzy maga byc
albo w agonii, albo nosic siatki z zakupami

te slowa w dokumentach nie przesadzaja o niczym

to samo dotyczy lokalizacji zawalu - EKG zmienia sie w czasie, stad rozne opisy
zreszta zmiany niedokrwienne znad sciany np przedniej moga w istocie odpowiadac
zawalowi sciany tylnej i na odwrot - odczytanie lokalizacji w EKG nie jest tak
jednoznaczne

rozleglosc zawalu serca w pierwszej kolejnosci wynika z lokalizacji zmian w
naczyniach
jego rozleglosc jest determinowana przez unaczynienie serca, a dopiero w drugiej
kolejnosci modyfikowana wysilkiem, stresem, wspolistniejacymi chorobami

w dokumentacji opisamo normalny przebieg zawalu serca
nie mozna przypisac tych objawow chodzeniu po schodach
normalne jest tez to, ze w przebiegu swiezego zawalu jego strefa moze sie
poszerzac, a chory bedzie sie pogarszal (nie mozna tego przypisac schodom, bo
pewnie bez schodow wygladaloby to tak samo)

powtarzam:
twoja mama byla po przebytych 3 zawalach, miala swiezy czwarty, nadcisnienie i
pewnie swoje lata
to sa znacznie wieksze czynniki ryzyka zgonu niz chodzenie po schodach
dlatego nie mozna chodzeniu po schodach przypisac skutku w postaci zgonu, sa ku
temu inne, powazniejsze przyczyny

zadna z niescislosci, ktora podnosisz nie zmienia konkluzji, ze ryzyko zwiazane
z przejsciem po schodach bylo za male w porownaniu z samym czwartym zawalem, aby
jednoznacznie przypisac mu zgon

paranoicznie wietrzysz spisek, ktorego nie ma
odpusc, bedzie zdrowiej dla ciebie
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,305,77778083,77778083,Wlasciwie_to_komu_zalezy_na_wyrobieniu_opinii.html







  • www akwarystyka com
  • zasada dzialania pilota pilota
  • pielegnice amerykanskie w akwarium
  • kursy;j;polskiego
  • ksiB1BF historia
  •  Podstrony
     : My love story...
     : zawieszki połówki serca
     : zabieg koronografi serca
     : zawał łożyska objawy
     : zawał a bradychardia
     : zawał serca STEMI
     : zaopatrzenie chirurgiczne zlamanych kosci
     : zasilek jedyny zywiciel wojsko
     . : : .
    Copyright (c) 2008 My love story... | Designed by Elegant WPT